Business Now | COUNTRY PARTNER OF THE YEAR – RETAIL | – Cyfrowa odNOWa – odcinek 3 sezon 2

JS: Dzień dobry Państwu – Jarosław Sokolnicki, Business NOW i zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka. A w dzisiejszym odcinku moimi gośćmi są: Robert Żuk – CIO Grupy AmRest RŻ: Dzień dobry JS: Cześć Robert i Grzegorz Rycaj – Growth Officer w firmie Predica GR: Dzień dobry, Cześć Jarku. Cześć Robert JS: Nic nie poprzekręcałem Panowie? RŻ: Wszystko się zgadza Jarku GR: Zgodnie z wizytówką Chief Growth Officer JS: Właśnie jakoś mi jednego słowa zabrakło. Panowie motto dzisiejszego odcinka to “Niczego wielkiego nie osiągnie się bez wielkich ludzi. A ludzie stają się wielcy, kiedy zdecydują się takimi być”. Powiedział to nie kto inny jak Charles de Gaulle. Czyli musimy sięgać wysoko. Pomówimy dzisiaj o cyfrowej transformacji niezwykłego klienta, bo klienta AmRest i pierwsze pytanie do ciebie Robert Jakbyś mógł powiedzieć słuchaczom czym jest AmRest, bo ja jestem prawie pewien, że każdy z Państwa korzysta z usług firmy AmRest, albo produktów firmy AmRest. Natomiast kilka słów właśnie Robert od ciebie czym jest AmRest i co macie w swojej ofercie RŻ: Ja myślę, że nie każdy zna AmRest, natomiast jestem pewny, że prawie każdy zna co najmniej dwa brandy, których jesteśmy operatorem AmRest jest operatorem restauracyjnym. Mamy ponad 2300 restauracji w 25 krajach na świecie. Zatrudniamy 50 000 osób. W naszym portfelu jest 9 brandów, 4 brandy franczyzowe, KFC, Pizza Hut, Starbucks, Burger King, więc jeżeli ktoś ze słuchaczy był ostatnio w KFC, albo w Pizza Hut to był w naszej restauracji. Mamy również pięć brandów własnych. Sieci restauracji La Tagliatella, sieć z kuchnią włoską w Hiszpanii, Sushi Shop, Premium Sushi, blisko 200 restauracji we Francji, w 12 innych krajach na świecie. Blue Frog – brand który rozwijamy w Chinach oraz Bacoa – nasz własny brand burgerowy JS: Dziękuję Robert za to przedstawienie. Powiedz proszę w przypadku waszej branży, czyli branży restauracyjnej. Na ile istotna jest transformacja cyfrowa, czyli użycie tych wszystkich narzędzi. Ja przypominam sobie, że branża restauracyjna była jedną z pierwszych, która miała pizzę na telefon. Gdzie jakby ta walka o klienta, o cały czas dowozu, o którym teraz dużo tak mówimy w przypadku chociażby e-commerce, miały ogromne znaczenie. Powiedz, jak to jest w chwili obecnej? RŻ: Więc w biznesie restauracyjnym są 2 takie dominujące trendy. Pierwszy trend to jest experience, gdzie liczy się doświadczenie klienta, wystrój sali, rodzaj obrusu, kształt stołu, talerza i wiele innych elementów, które są bardzo ważne. Drugim takim trendem jest convenience, gdzie liczy się to, żeby szybko zamówić posiłek, w wygodny sposób, szybko go otrzymać i żeby był on smaczny i ciepły. I teraz jeżeli sobie wyobrazimy jak to może wyglądać, wchodzimy do naszej ulubionej aplikacji, zamówimy danie i od momentu kliknięcia “zamawiam” do momentu dostarczenia do drzwi mija nie więcej, niż 20 minut. Więc poza tym procesem jest bardzo dużo technologii digitalowych, informatycznych, które umożliwiają, żeby to danie w 20 minut do klienta dojechało JS: No bo 20 minut to jest, trzeba to danie przygotować, trzeba to danie dowieźć, trzeba jeszcze wcześniej odebrać zamówienie, więc całe mnóstwo procesów. 20 minut absolutnie myślę, że jeżeli chodzi o e-commerce to wasza branża wyznacza, że tak powiem rekord. Czyli cała reszta myślę, że może tylko tę niedoścignioną cyfrę próbować gonić. Wiem, że robicie teraz, realizujecie wspólnie – zresztą z Predicą,

którą mamy tutaj wspólnie z nami. Mamy Grzegorza z Predici, ale taki troszeczkę skrót myślowy dokonałem. Realizujecie teraz wspólny projekt z Predicą, który tak się ładnie nazywa – Jezioro Danych, czy też Data Lake. To jest coraz bardziej popularne w firmach, które chcą być takimi firmami zarządzanymi przez dane Powiedz z waszej perspektywy, dlaczego w ogóle zdecydowaliście się na budowę takiego projektu, który właśnie nazywa się Jezioro Danych? RŻ: Firma AmRest przez ostatnie 25 lat bardzo szybko rosła Wzrost za ostatnie 25 lat to jest 27,5 procenta. Czyli mówiąc innymi słowy, praktycznie co 3 lata firma podwajała swoją skalę i jeżeli popatrzymy na ilość pracowników, na revenue, na ilość restauracji, na jakikolwiek wskaźnik byśmy nie popatrzyli, to ta skala była razy 2. W związku z tym my mieliśmy mnóstwo technologii legacy, które wynikały z bardzo szybkiego wzrostu Przed rozpoczęciem tego projektu zamarzyły nam się tak naprawdę trzy rzeczy. Pierwszym takim marzeniem to było – jedno miejsce i jeden model biznesowy, gdzie możemy przetwarzać dane z całego AmRestu. W jednym miejscu wszystkie kraje, wszystkie brandy. Drugim takim marzeniem było, aby nasi użytkownicy biznesowi mogli rozwiązywać problemy biznesowe przy użyciu danych sami, bez udziału IT, żeby były takie capabilities technologiczne w organizacji, żeby to użytkownikom umożliwić I trzecim marzeniem było to, żeby dostęp do danych był możliwy z każdego urządzenia, z każdego miejsca i w każdym czasie, co biorąc pod uwagę, że jesteśmy organizacją bardzo rozpuszczoną geograficznie, bo działamy w 25 różnych krajach na świecie, jest to bardzo ważne. Rozpoczęliśmy ten projekt i te marzenia powoli stają się dla nas wszystkich rzeczywistością JS: Robert za chwileczkę wrócę Grzegorz ciśnie się na usta pytanie jak się takie marzenia realizuje dla takich firm chociażby jak AmRest. Czyli Grzegorz, Predica która jest partnerem, który pomagał w zbudowaniu tego rozwiązania w firmie AmRest. Ale zanim to, dostaliście nagrodę Partner Country of the Year, czyli partnera roku firmy Microsoft Ja mam takie pytanie, czy trudno taką nagrodę dostać GR: To pytanie też dostawałem u nas, kiedy właśnie zostało ogłoszone to osiągnięcie z naszego zespołu i wtedy użyłem tego porównania, że to jest trochę jak z Oscarem. To znaczy żaden z aktorów nie wychodzi na plan zdjęciowy z myślą o zdobyciu Oskara, tylko realizuje swoją pracę i tak samo my realizujemy na co dzień pracę właśnie przy takich projektach jak dla AmRestu, a tego typu docenienie jest bardzo przyjemnym i bardzo ważnym dla nas wszystkich efektem ubocznym. Mówię bardzo ważnym, bo też nie wszyscy mamy szansę widzieć też te konsekwencje bezpośrednie, jakie daje na koniec dnia rzeczywiście ten proces, który wspieramy. Bo tak jak powiedział Robert, żeby w 20 minut za chwilkę nasz programista dostał zamówione jedzenie do domu, no to nie widzimy szeregu jeszcze etapów, które są poza nami. Ale dostarczamy technologie, która to wspiera i nie tylko w tej branży. Czy trudno? Nie wiem, to pytanie bardziej do was, jako Microsoftu, bo nie wiem jak wygląda wewnętrzny proces, natomiast na pewno jest to dla nas bardzo ważne osiągnięcie pokazujące, że rzeczywiście dostarczamy wartość do naszych wspólnych klientów JS: Na pewno wyróżniamy tych partnerów, którzy robią takie wspaniałe projekty. Ja tutaj jeszcze raz chciałbym zacytować tego de Gaulle’a z naszego motto, że trzeba chcieć robić te duże rzeczy, te wielkie rzeczy, które później nam koncertują właśnie chociażby jakimiś efektami biznesowymi. Tutaj wspólnie z AmRestem realizowaliście ten projekt Jezioro Danych. Jakbyś mógł wymienić kilka punktów. Czy to jest trudne zadanie zbudowanie w firmie takiego Jeziora Danych, bo rozumiem, że te dane są pobierane z różnych miejsc, a później te dane po prostu gdzieś tam analizujemy I to jest moje takie pierwsze pytanie. A drugie pytanie będzie trochę powiązane No bo co to znaczy Jezioro Danych? Większość firm ma jakieś

BI i jakieś analizy robi. Gdzie jest tutaj jakaś różnica i dlaczego właśnie takie firmy jak AmRest – dynamiczne, wykazujące się ogromnym wzrostem – decydują się na tego typu rozwiązanie GR: To pytania na tyle ciekawe, że nie wiem od którego zacząć, ale to zacznę chronologicznie Czy trudno? Każde tak duże przedsięwzięcie i tu mam na myśli nie nawet złożoność techniczną, ale też dużą zmianę jaka zachodzi w organizacji, jest trudne. Nie ma się co oszukiwać JS: To pewnie Roberta trzeba było zapytać, Robert, czy trudno było? W sensie implementacji, wdrożenia, przekonania organizacji? RŻ: Ja powtórzę to, co Grzegorz powiedział Każde duże przedsięwzięcie w złożonej organizacji jest trudne. W tak złożonych organizacja przedsięwzięć łatwych nie ma. Ja zacznę od takich wyzwań może nawet nie technologicznych tylko merytorycznych. Jeżeli mamy 9 różnych linii biznesowych, które są, które działają w kilkunastu krajach na świecie, same uzgodnienie modelu biznesowego i KPI to już jest przedsięwzięciem samym w sobie trudnym. Dopiero wtedy jak mamy to uzgodnione to przychodzi to wyzwanie technologiczne, żeby to zaimplementować. Mamy wyzwanie, żeby z tych wszystkich 2300 restauracji te dane spływały Żeby spływały te dane na czas, żeby te dane były znormalizowane odpowiednio, żeby te dane, które są wyświetlane w dashboardach odpowiadały danym w innych systemach. Więc wyzwanie jest bardzo duże. Więc ja bym to podzielił: wyzwania wynikające z modelu biznesowego, wyzwania technologiczne i wyzwania wynikające ze skali GR: No właśnie! To jest merytoryka, o której mówił Robert, teraz na poziomie samej technologii, to nie było pierwsze tego typu przedsięwzięcie, do którego podchodziliśmy jako Predica, a mimo wszystko kilka nowych zasieków musieliśmy wspólnie przecinać. I to robiliśmy zarówno z tutaj polskim wsparciem, z polskiego oddziału Microsoftu, ale też z grupą produktową No bo złożoność właśnie tego przedsięwzięcia na poziomie wymagań biznesowych, też możliwości technologicznych, które pamiętajmy cały czas się zmieniają. Czyli to jest też fantastyczne, żeby w trakcie trwania tego projektu już mogliśmy korzystać z funkcji, które dochodziły w trakcie trwania tego projektu. Więc to było dużym wyzwaniem, żeby właśnie te architektury referencyjne wymagały korekt. Tak to było tak, że musieliśmy na bieżąco reagować, żeby rzeczywiście znowu ten real-time był jak najbliższy real-time’owi. Więc na poziomie skomplikowania i biznesowego i technologicznego, no jak każde przedsięwzięcie projekt unikatowy. I wreszcie też bardzo ważne, o czym też zawsze mówimy, żeby pamiętać no to sam government projektowy. To znaczy my ten projekt prowadzimy wspólnie, on jest prowadzony przy dużym zaangażowaniu zespołu ze strony AmRestu. My też cały czas pamiętamy, że to nie jest jedyne zajęcie zespołu ze strony właśnie tutaj Roberta, Bartosza, Daniela, którzy z nami pracują Na początku musieliśmy się też dotrzeć, nagle de facto dwa zespoły IT uczyły się siebie nawzajem w podejściu z innym. Natomiast dzisiaj patrząc po tych efektach i pierwszych sukcesach w realizowaniu tego marzenia, o którym mówił Robert, no to, to się udało JS: To moje drugie pytanie a propos jak gdyby różnicy pomiędzy BI, a Data Lake. Bo kiedyś był pamiętałam, no to było 20 lat temu, ale było takie modne słowo. Nazywało się Business Intelligence i wtedy firmy bardzo dużo inwestowały w hurtownie danych, w to żeby te dane mieć, no i je analizować. I wtedy to był Business Intelligence. To czym to się dzisiaj różni, to powiedzmy Business Intelligence od tego Data Lake, które budujemy dzisiaj GR: Ja myślę, że najistotniejsza sprawa jest taka, że potrzeba jest niezmiennie ta sama. To znaczy, potrzebne jest narzędzie do wsparcia decyzji biznesowych. Natomiast to, co jest istotą różnicą, to tu możemy mieć po pierwsze wszystkie dane w jednym miejscu, bo historycznie tych BI, o których mówisz każda organizacja miała kilka To często wynikało z ograniczeń wydajnościowych. To znaczy trzeba było tak te dane ciąć i gromadzić w różnych miejscach, żeby każdy z tych systemów w miarę racjonalnym czasie był w stanie odpowiadać To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz jest taka, że potrzebujemy na tych danych później się uczyć, to znaczy BI dobrze prezentuje dane, mamy też coraz lepsze narzędzia, też od waszej

konkurencji, które dane dobrze prezentują w różnych adekwatnych do konkretnego scenariusza biznesowego wizualizacje, natomiast dla mnie najważniejszym elementem jest to, co na podstawie tych danych pochodzących z jednego źródła możemy właśnie realtime’owo wnioskować. Jeśli mówimy na przykład o fraud detection, jeśli mówimy, na przykład, o tym w jaki sposób planować i przewidywać sprzedaż, jak reagować promocjami na bieżąco, to wszystko się dzisiaj może czas na bieżąco. I to są nowe możliwości, które właśnie otwiera Cloud RŻ: Ja myślę, że zasadnicza różnica z biznesowego punktu widzenia jest taka, że klasyczny BI pozwala nam spojrzeć na to co się działo w przyszłości. Pozwala to zobrazować w różny sposób, pozwala to zaprezentować, pozwala wyciągnąć wnioski. Natomiast Artificial Intelligence – nowe podejście do analizy danych, potrafi na podstawie danych, które mamy spojrzeć w przyszłości i poszukać trendów, które nadchodzą, które nas czekają. Więc tak na to patrzą nasi użytkownicy biznesowi JS: Czyli panowie Business Intelligence to książka o historii, a Data Lake to jednak science fiction z mocnym akcentem science GR: Właśnie to nie fiction i też to, co ważne tutaj wspomniałem właśnie o zespole AmRestu, ale to jakby zapytać Pawła i Adama, czyli osoby z naszej strony, które prowadzą ten projekt, no to my coraz częściej słyszymy o tym marzeniu, o którym mówił Robert od naszych klientów. I to, co jest najbardziej fascynujące w tej pracy, no to właśnie to do niedawna science-fiction stające się już dzisiaj rzeczywistością, zaczyna być elementem produktu oferowanego klientowi końcowemu i pozwala zmieniać ten model biznesowy dostarczanej usługi, czy produktu do klienta. Więc to już nie takie fiction JS: To panowie jeszcze jedno pytanie takie już właściwie na koniec. Wcześniej Robert wspominał o tych 20 minutach kiedy od momentu zamówienia produkt jest u klienta. No powiedzmy, że to wyznacza standardy. Jeżeli każdy e-commerce miałby dojść do takiego punktu no to oczywiście to jest zmiana wielu elementów logistyki. Ale ja mam pytanie jaki wpływ na tą przysłowiową dostawę ma taki data lake. Czy taki Data Lake jest konieczny, aby na przykład realizować to w takim czasie dostawy, czyli jakbyśmy mieli powiązać tego ostatniego, końcowego użytkownika, któremu chcemy zaoferować usługę na najwyższym poziomie, to jaką rolę w tym wszystkim pełni ten Data Lake? RŻ: U nas się to nazywa Speed of Service, żeby klient otrzymał swoje danie w 20 czy 30 minut, co się musi zadziać? Po pierwsze trzeba zamówić na aplikację, kliknąć “zamawiam” Po drugie trzeba zmierzyć jak szybko to zamówienie wpływa do systemów informatycznych zarządzanych przez restauracje. Po trzecie, jeżeli danie jest gotowe, trzeba zmierzyć po jakim czasie to danie jest odebrane przez kierowcę. Później trzeba zobaczyć ile czasu jedzie kierowca do klienta. Następnie trzeba zmierzyć ile czasu trwa moment, od momentu opuszczenia samochodu do momentu dzwonka do drzwi. Żeby te wszystkie dane zobrazować, żeby te wszystkie dane analizować, żeby te wszystkie czasy optymalizować, potrzebujemy mieć bardzo dokładne dane, potrzebujemy mieć bardzo dokładne analizy Ja wręcz zaryzykowałbym stwierdzenie, że optymalizacja taka do 20 minut bez analiz danych jest niemożliwa. GR: Tutaj wiesz, jak mój dobry przyjaciel brał udział w projekcie optymalizacji dojazdu taksówek, żeby skrócić czas pickup’u, to jest gdzieś zbieżny element, bez analizy danych historycznych to nie było możliwe To znaczy, taksówki musiały przewidywać gdzie i z jakim prawdopodobieństwem będzie kolejne zamówienie JS: No dobra, a skoro te dane muszą być, bo uzgodniliśmy, że są mega ważne, ale też muszą być online, to oznacza, że tak naprawdę te wymogi co do samego systemu i jego funkcjonowania są ogromne No bo z jednej strony na tych danych oparte są kluczowe procesy biznesowe, a z drugiej strony chcemy tych danych natychmiast i chcemy je natychmiast analizować. Czy to też jest jakaś taka nowa rzeczywistość w odniesieniu właśnie do funkcjonowania systemów

informatycznych RŻ: W AmRest w tej chwili ładujemy dane do naszego BI raz dziennie. W założeniach chcemy to robić co 15 minut To znaczy chcemy mieć co 15 minut świeże dane. To wymaganie na ten moment nie jest krytyczne, dużo bardziej krytycznym wymaganiem jest jak najszybsze pokrycie wszystkich procesów, wszystkich brandów i wszystkich krajów przez poszczególne elementy projektu. Jak tylko to zrobimy, jednym z następnych etapów będzie dużo częstsze odświeżanie danych, niż mamy to w tej chwili JS: To ostatnie pytanie do Grzegorza. Grzegorz, jaka jest różnica pomiędzy systemem, do którego te dane są ładowane raz dziennie, a co 15 minut? Z twojej perspektywy, jako tutaj powiedzmy dostawcy systemów, to jaką widzisz tutaj trudność, albo jakie wyzwanie? Albo może nie ma żadnego wyzwania? GR: Tu oczywiście jest w momencie kiedy mamy dobrze rozpoznane styki integracyjne, no to nie ma wyzwania na poziomie komunikacji z systemami źródłowymi Wyzwanie jest na pewno na poziomie wydajnościowym i to na różnych poziomach Bo to zaczynając od poziomu sieci, jako takiej, przez wszystkie komponenty przetwarzania i wizualizacji prezentacji tych danych. Natomiast też widzimy i to tak jak powiedziałem to są elementy, które my na bieżąco też przechodzimy wspólnie z grupą produktową, że no te bariery kolejne są przekraczane i często jest tak, że architektura wymaga oczywiście jakiegoś dostosowania, natomiast my już z myślą o tym wymaganiu cały ten system projektujemy JS: Czy to jest takie też trochę nowe prawo Moore’a, że te systemy jak gdyby z ilością przybywających danych, ale też częstotliwością próbkowania tych danych będą cały czas zwiększały jednak swoje możliwości obliczeniowe RŻ: Ja myślę, że pewnikiem jest to, że zapotrzebowanie na dane będzie się zwiększało. Jak szybko będzie się zwiększało, pewnie trudno powiedzieć. Na ten moment ładujemy dane raz dziennie i to wystarcza na potrzeby analiz To oczywiście nie wystarcza na potrzeby zarządzania optymalizowaniem na przykład ruchu kierowców. To robią akurat inne systemy. Zapewne za chwilę będzie wymaganie co pół godziny, albo co 15 minut. A być może za trzy-cztery lata będziemy chcieli mieć te dane online, albo quasi online. Więc na pewno zapotrzebowanie na dane, na moc obliczeniową będzie rosło GR: I tu wróćmy do tego co mówił Robert na początku To tak naprawdę na koniec dnia konsument jest motorem napędowym Konsument nie chce do końca rozumieć jak działa ta, czy inna branża w sensie jakie procesy muszą zaistnieć, żeby rzeczywiście ta wygoda i wysiłek do skorzystania z usługi był jak najmniejszy, a wygoda jak największa. Tylko faktycznie po prostu nawzajem różne czy usługi, czy produkty napędzają też te oczekiwania i to bardzo dobrze JS: Ale technologicznie jesteśmy absolutnie do tego gotowi, czyli gdyby trzeba było teraz próbkować co sekundę, albo wręcz online no to technologicznie czy możemy to robić? RŻ: Ja myślę, że organizacje, które mają infrastrukturę w chmurze są na to przygotowane Nie wiem czy są gotowe, natomiast zdecydowanie mogę powiedzieć, że organizacje z architekturą, albo z infrastrukturą on-premise nie są na to przygotowane JS: Panowie, bardzo dziękuję. To był zaszczyt móc z wami dzisiaj porozmawiać. Robert Żuk – CIO grupy AmRest – dużej organizacji z takimi brandami jak Pizza Hut, jak KFC, jak Starbucks i wiele wiele innych. Bardzo dziękuję. RŻ: Dziękuję JS: I Grzegorz Rycaj – Chief Growth Officer w firmie Predica – Partner roku Microsoft, czyli najlepszy partner według Microsoft w tym roku 2020 Jeszcze raz bardzo dziękuję. Super dyskusja. Dziękuję, że podzieliliście się tymi wszystkimi informacjami z naszymi widzami. Ja

serdecznie państwu dziękuję, zapraszam na kolejne odcinki Business NOW. Jeszcze raz dziękuję moim gościom i do widzenia, do usłyszenia